Wiem, że pierwsza część tytułu tego posta może być myląca - nie jest to przepis na przepiórki, tylko tekst o książce, którą niedawno czytałam.
Historia dzieje się w Meksyku na początku XX wieku na farmie rodziny De La Garza, w skład której wchodzą same kobiety. Główną bohaterką jest Tita - najmłodsza córka, która właśnie ze względu na to, że jest najmłodsza, zgodnie z tradycją nie będzie mogła nigdy wyjść za mąż po to, żeby móc zająć się swoją matką. Dowiaduje się o tym akurat w chwili, kiedy jej ukochany Pedro przychodzi ze swoim ojcem prosić o jej rękę. Matka Tity przedstawia mu propozycję nie do odrzucenia: może się ożenić, ale z inną jej córką - Rosaurą. A Pedro co? Zgadza się.
To wszystko może brzmieć jak fabuła bardzo słabej telenoweli albo jeszcze słabszego harlequina, wiem. Ale ta książka jest dobra. Po pierwsze - realizm magiczny. W książce dzieją się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć rozumem, ale wszyscy traktują je jak zupełnie normalne. Dla przykładu: Tita gotuje dla całej rodziny, a nastrój w jakim przygotowuje potrawy wpływa na to, jak spożywający je ludzie później się zachowują. Np. przygotowując tytułowe przepiórki czuje wielką miłość do Pedro, przez co wszyscy, którzy je zjedli czują pewną melancholię, ale też ekscytację. Jej siostra Gertrudis czuje ją tak bardzo, że koniecznie musi wziąć prysznic. Udaje się więc rozpalona do podwórkowej łazienki zbitej z desek, gdzie woda zmienia się w parę zanim jej dotknie, a cały budynek staje w płomieniach :)
Kolejna rzecz, która podobała mi się w tej książce to jej budowa. Składa się ona z 12 rozdziałów, a każdy oparty jest o przepis na potrawę z kuchni meksykańskiej, którą ktoś gotuje i poprzez przygotowanie konkretnych potraw opowiadana jest cała historia. Same przepisy są dość nietypowe (mięso z czekoladą) a często bardzo skomplikowane i chyba ciężkie do przygotowania. Ale fajnie byłoby je kiedyś wypróbować.
W książce są duchy, nadprzyrodzone siły, rzeczy niewytłumaczalne, ale też miłość, rodzina, śmierć. Czyta się ją bardzo dobrze, a fakt, że jest bardzo krótka, tylko pomaga :)
.png)
No comments:
Post a Comment